Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Strzempki czyli frędzle
Forum "Kuferek" > Inne robótki > Inne robótki > Nasze prace
Stron: 1, 2
rachelka
Wpadłam w nowy nałóg. Zachciało mi się robić strzempki czyli frędzle do chust góralskich. Nie wiem na ile się ich nauczę, ale poczatki zawsze sa trudne. Supelki nierówno rozłozone, nierówne, nie w ta sama stronę skrecone. Koszmar.Czasowo też nie jest najlepiej. Ale zacznijmy od poczatku. Nici wiskoza firmy Royal (koreańska). bardzo cienkie i delikatne. Rwą się w rekach. Kolor ma być dopasowany do materiału kolorem i odcieniem. Czarna chusta jest robiona przez moją kolezanke i w tym momencie nauczycielkę. Taki ma być wzór końcowy. Dostałam biała chuste z materiału merino. Dwie godziny pracy. Pierwsza zwijania (na deseczke, a potem odzielania po 11/12 nitek na strzempkę), druga wiazania i mam tyle.
rachelka
W domu jeszcze cztery godziny pracy i mam tyle:
rachelka
Zatrudniłam męża do zwijania nici na wiertarce. 5000m nie lada sztuka zwinąć na deseczce ręcznie. Trzeba sobie ułatwiac życie. Kolejne 5 godzin i zarwana noc blink.gif
Piwonia
Niesamowite. Nie zdawałam sobie sprawy, jaka to robota. I co, będzie jeszcze wiązanie z nich makramy?
rachelka
CYTAT(Piwonia @ Oct 4 2017, 12:52 PM) *
Niesamowite. Nie zdawałam sobie sprawy, jaka to robota. I co, będzie jeszcze wiązanie z nich makramy?

Tak Piwoniu.
To szal (taka większa chustka) mojej nauczycielki Krysi Kolbreckiej Lapki.
Mój warsztat pracy: deska z gwożdziami , deska do prasowani i dwa rekinki do trzymania całości w miejscu.
rachelka
Kolejne 6 godzin za mną i oczywiście nieprzespana noc. Trzy rogi i bok.
rachelka
Kolejne 6 godzin. Zaczęłam wiązać siatkę i i uczę się wzoru, który nazwałam plaster miodu.
Piwonia
Piękne smile.gif Nic dziwnego, że porządna chusta swoje musi kosztować.
grynia
podziwiam ,to bedzie cos pieknego -tylko cierpliwości
rachelka
Piwoniu. Gryniu dziękuję.
Tu kolejne kilka godzin pracy (kolo 10). Niestety dwa ostatnie rzędy wyszły krzywo i pójda do poprawki. ale to już na koniec pracy. Nie mam teraz do nich natchnienia. kolejne dwa zdjęcia to stuletnia chustka góralska. Taki wzór chcę się nauczyć.
rachelka
Dzis robię kolejny bok. 8 godzin.
jagodzianka
Ooooo, a to coś nowego. Takiej plątaninki jeszcze na kuferku nie było. Rachelko, wpadłaś w masochizm? tongue.gif Normalnie jak gra na harfie rolleyes.gif a najfajniejsze jest to, że wciąż się rodzą nowe pomysły. Super!
rachelka
Jagodzianko coś w tym masochizmie jest unsure.gif , ale to choroba wszystkich na kuferku huh.gif . Pewnie zaraźliwa blink.gif . Przenosi się droga zdjęciową biggrin.gif .
rachelka
Godzinowo sie zgubiłam. Ale dużo ich było. Prawie finisz. Dwa pół okrążenia do końca. Jest kilka błędów, ale jak na pierwszą to jestem mega zadowolona.
Piwonia
Będzie na jakieś wesele chyba smile.gif Klasa!
rachelka
Wesele, chrzciny, komunia, Boże ciało, Wielkanoc, Boże Narodzenie, wtedy się ja nosi. Może być też żółta. Cieszę się, bo wczoraj ją skończyłam. Kolejne 10h na plus. teraz tylko wyrównanie wystających nitek i można się "paradzić". biggrin.gif
Dałam dwa zdjęcia trójkąta, gdyż to sa dwie przekątne. U nas tak się "szol" nosi. Jeśli jest prawidłowo zrobiony, to wzory idealnie sie pokrywają. U mnie jest 50%. Ale i ta jestem dumna. ( za stelaż robił mąż, ktory nie chciał rozgłosu )
Piwonia
Piękności!
jagodzianka
Wygląda rewelacyjnie! Myślę, że nie tylko na parady, ale na co dzień też można nosić do fajnej stylizacji. Dizajnerska szmatka tongue.gif 11.gif
rachelka
Coś w tym jest Jagodzianko biggrin.gif
Dziękuję Piwoniu.
rachelka
Kurs zakończony, udokumentowany. Teraz szukam chustki, do której moge doprawić frędzle. Czyli kolejne wyzwanie zacząć czas biggrin.gif
grynia
Gratulacje a chusta rewelacyjna.
rachelka
Dziękuję Gryniu
Reja
Chusta cudna! Podziwiam tyle pracy i ile cierpliwości! 11.gif
rachelka
Dziekuje Reju. Kupiłam nową chustę. Zamówiłam nici i teraz czekam.
rachelka
Po bardzo długiej przerwie wzięłam się za kolejną chustę. Po pierwszych 10h mam tyle i..... Przerwa okazała sie być za długa. nie dość, że oczka idą nierówno, to jeszcze zapomniałam jak się wiąże poprawnie węzeł. Jestem zła. Napisałam dziś do dziewczyny która mnie uczyła i pokazała mi filmik. Mam nadzieję, że teraz wróci wszystko do normy.
matokietki
O... Coś fajnego, przycupnę i będę podglądać ciekawa końca.
Piwonia
Jaki warsztat masz! I tak to fajnie wychodzi. To się jakoś daje poprawić, jeżeli coś nie tak pójdzie?
rachelka
No dobra. Sprawa ma sie tak. Moja instruktorka oczywiście mi odpisała i wysłała filmik. Tu jest ok. Ale zażyczyła sobie zobaczyć pracę i.... tylu ochrzanów dawno nie dostałam. Ze wszystkimi niestety musiałam się zgodzić. Cały ten etap jest niestety do sprucia.?!?!?!? Niestety odwiazywanie tego zajmie mi o wele wiecej czasu niż wiązanie i chyba po prostu to odetne. Musze zamówic na to konto szpule nici. Ale w stosunku do ilosci nerwow przy rozwiazywaniu, chyba warto. Drugi atut tej decyzji jest taki, że nici sa juz zmęczone i na trwałe zostanie na nich ślad po rozwiązywaniu. Trudno. muszę się bardziej przyłożyć. Na pierwszym zdjęciu jest paca po prawej do sprucia, a po lewej juz ta prawidłowa. na drugim wyskręcany róg. Za mało nici na rogu. Do poprawy na kolejnych trzech rogach. Na trzecim zdjęciu widać ile mam ogólnie zrobione.
rachelka
Moja dobra nowina jest jednak taka, że zapisałam się na kurs malowania na tychże chustach. Efekt? Słaby w porownaniu do mojej wizji, ale podobno praktyka czyni mistrza. Jednak frajdę mam nieziemską. Trzeba będzie tylko poczytać cos na temat światlocienia lub poobserwować przyrodę. Moje dwie pierwsze godziny malowania.
Piwonia
Ależ masz rewelacyjne zajęcie. Nawet choć te frędzle kosztowały tyle roboty a potem wszystko do poprawy.
grynia
rachelko ale fantastyczne to malowanie a strzępki nauczysz się
rachelka
Gryniu nauczę się to prawda. Tylko cierpliwość zaczyna mi szwankować blink.gif
Piwoniu, na szczęsie istnieją nożyczki. Ciachu ciachu i po brzydkich frędzlach.
Temat malowania: Czwarta godzina pracy i szósta (koniec jednego rogu)
rachelka
Nowy dzień nowa proba. Tym razem jarzębina. Cztery godzinki. Jeszcze nie skończona. smile.gif
Kolejny dzień i totalna porażka. Nie dośc, że za mocno odbiłam kalkę sad.gif , nie idzie jej niczym jasnym zamalować, to jeszcze z moich żonkili zrobiły się paszkwile mad.gif
Celina
Pięknie namalowane
Piwonia
Gdybyś nie powiedziała, że z tą kreską na żonkilach to błąd, myślałabym, że tak ma być. Mimo wszystko pięknie to wygląda.
grynia
Ja tak samo pomyślałam jak Piwonia-jak dla mnie to są piękne obydwie a żonkil żonkilowi nie jest równy-są takie współczesne,stylizowane.
rachelka
Dzięki dziewczyny. Stylizowane żonkile. Na to nie wpadłam. Nawet poprawił mi się humor. biggrin.gif
rachelka
to dla porównania prace moich koleżanek z kursu.
1 i 2 to malunki starszej Pani na emeryturze, która nie miała kontatku z malowaniem, tak jak ja.
rachelka
Pierwszy malunek jest Moni, która maluje na szkle. Mój rocznik plus minus.
Drugi i jego powiększenie należy do 17-latki, która wie, że umie malować, ale nie czuje tego jak jest dobra.
Wszystkie miałayśmy do dyspozycji 8h. Ja zrobiłam jeszcze dziewięć sił w tym czasie. Zdjecie jutro. Niestety ilość nie przekłada się na jakośc, jak widać na zdjęciach.
rachelka
To mój dziewięćsił. Kalka także przebija, ale tu idealnie zgrała się z formą płatków i wyszło super.
grynia
rachelko jestem pod wrażeniem twoja chusta śliczna pozostałe tez.No widzisz jeszcze parę malunków i będziesz śmigać pędzlem jak mistrzyni
Piwonia
Piękności wub.gif
koszenila
Rachelko idzie Ci wspaniale!!! A na czym malujesz? Na jedwabiu? Wychodzi ślicznie. 11.gif
rachelka
Gryniu dobrze by było, ale to praktyka czyni mistrza, a czasu wciąż brak. wink.gif Dziękuję Piwoniu. Koszenilo dziękuję. To sztuczny materiał. Mówia na niego merino.
rachelka
Skończyłam swoją druga chustę w życiu. Czas? Dużo godzin. Straciłam rachubę. Efekt zadowalający, jednak brak praktyki widać wprawnym okiem.
juniperus
rewelacja 11.gif
grynia
Popieram junipers-chusty rewelacyjne 11.gif 11.gif 11.gif
rachelka
Juniperus, Gryniu dziękuję.
Byłam na kolejnej próbie malowania na materiale. Inna technika. Niestety miałam tylko połowe czasu. Coś tam załapałam. Taki efekt.
rachelka
Powstały kolejne dwie chusty. Czarna ma nowy wzór odpatrzony w sklepie. Poleciała w swiat. Czerwona moja własna. Na sto procent nie zmieni właściciela. Po pierwsze to chusta, którą wysłała ze stanów moja babcia ponad 30 lat temu ( orginalny tybet bawełniany drogi jak nie wiem), po drugie z racji wieku ma dwie dziurki na rantach i nikt go nie będzie chciał. Mnie nie przeszkadza, a jest jak podpis.
elapok
Piękne chust i efekt malowania też świetny!
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2021 Invision Power Services, Inc.