Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Wszystkiego po trochu
Forum "Kuferek" > Inne robótki > Inne robótki > Nasze prace
Stron: 1, 2
Piwonia
Ostatnio najczęściej haftuję, ale bywają i inne pomysły. Na przykład trafiłam na opis robienia szalików bez drutów, na samych palcach (link z Kołderkowa), i musiałam spróbować. No, musiałam! I spróbowałam. Na jednym zdjęciu warkocze na większy szalik niebieski, na drugim gotowy szalik różowy.
Piwonia
A do tego, ponieważ siedzę z chorymi dziećmi, zachciało mi się porobić dywaniki do domków dla zwierzaków. Domki są z pudełek po butach i bardzo w nich brakowało czegoś przytulnego. Zagospodarowałam próbki różnych ściegów - świetne dywaniki i kołderki. Niezła poduszka wyszła z grubej wełny od szalików na palcach. A na podłogę musi być dywanik, prawda? Mam od koleżanki worek ścinków włóczki w różnych kolorach. A że krosien nie mam, no to co? Znalazła się tekturka po rajstopach, czego chcieć więcej... Jak mi leń przejdzie, jeszcze powciągam końce włóczki sterczące z dywaników...
Celina
fajne Twoje prace, a gdzie link do szlików na palcach ohmy.gif
Piwonia
http://enirr.multiply.com/photos/album/16/Vena#
W sumie bardzo proste. Grube wychodzi, puchate. Dużo włóczki idzie. Ale robota błyskawiczna. Szalik dla córeczki zmachałam w godzinę - dwie. Ten niebieski jest większy i na razie nie miałam dość pary, żeby warkocze pozszywać. Ale to się zrobi.
magdap
Podobaja mi sie te szaliki... takich rzeczy powinno sie uczyc w szkole na technice - ladne, proste i pozyteczne..
dagomirek
Pięknie dziękuję za opis szalików :* Rzeczywiście, szybciutko lecą...

Tylko mama jak podejrzała jak się je plecie to zabrała mi włóczkę i całą przerobiła sad.gif
Piwonia
Pasmanterie na nas zarobią 7.gif Już zarabiają, bo włóczka idzie błyskawicznie.

Potrzeba matką wynalazków. Dzieciaki też zachciały potkać dywaniki. Córuni starczyło zapału tylko na malutki kawałeczek, ale czego chcieć, skoro nie ma pięciu lat. Za to dobiera mi piękne kontrastowe kolorki do tkania. Synek natomiast jak się wziął za krosienko, zmachał już dywanik na pół tekturki. No i problem, co z czółenkiem, bo taką wielką igłę mam tylko jedną, do tego jest bardzo ostra. No i znalazłam drewniane mieszadełka z MacDonalda, takie długie i wąskie. Mąż wywiercił podłużne dziurki, jak w igle. Doskonała sprawa!
Piwonia
Tak mi się przypomniało. Wyciągnęłam naszyjnik, który lata temu zrobiłam z modeliny i kawałka skóry wyciętej ze starego buta (ach, kiedy to było, że buty były robione ze skóry).
joana
Piwonciu - zarąbiasty jest ten naszyjnik...mi przypomina styl indiański, który zresztą bardzo lubię. 11.gif
Piwonia
Bo mnie coś wtedy naszło, wydłubałam w modelinie główkę, niby indiańską, chociaż potem mi mówili że Chopin grinyes.gif Kiedyś rzeźbiłam takie buźki w miękkim drewnie albo korze (doskonała jest lipowa, ewentualnie sosnowa może być). Jedyne narzędzie - scyzoryk. Miałam nawet dłuta, ale nigdy nie nauczyłam się jak się to trzyma w ręce.
joana
CYTAT(Piwonia @ Nov 2 2010, 08:51 AM) *
Bo mnie coś wtedy naszło, wydłubałam w modelinie główkę, niby indiańską, chociaż potem mi mówili że Chopin grinyes.gif Kiedyś rzeźbiłam takie buźki w miękkim drewnie albo korze (doskonała jest lipowa, ewentualnie sosnowa może być). Jedyne narzędzie - scyzoryk. Miałam nawet dłuta, ale nigdy nie nauczyłam się jak się to trzyma w ręce.

No widzisz...ja z kolei kiedyś byłam dobra w dłubaniu dłutem; nawet sprawiało mi to radochę.
Prawdę mówiąc jeszcze raz w zbliżeniu obejrzałam główkę i ...faktycznie podobna do Chopina biggrin.gif
Rabcia
Faktycznie Chopin! blink.gif
Ale naszyjnik świetny 11.gif 11.gif 11.gif
rachelka
No no Piwonia nie podejrzewałam cie o takie rzeczy. Piękne. 11.gif
Piwonia
Serwetki siatkowe na wymiankę:
Rabcia
Urocze te serwetki. Jestem pod wrażeniem 11.gif 11.gif 11.gif
rachelka
Serwetki pierwsza klasa. Powiem ci, że raczej mnie nie przekonywały, ale w twoim wydaniu, nabieram chęci na próbowanie. 11.gif 11.gif 11.gif
halszka
CYTAT(Piwonia @ Apr 23 2011, 03:50 PM) *
Serwetki siatkowe na wymiankę:



serwetki fantastyczne 11.gif ależ ty masz "głębokie pokłady " pomysłów , energii i cierpliwości .... 8.gif
Piwonia
Taki sobie naszyjnik:

aniac 1970
fajne pomysły...
rachelka
Fajny. Taki prosty ale ma w sobie coś!
Piwonia
Trzeba było zrobić prezent. Ukręciłam na szybko kilka prościutkich kolczyków i zaczęłam kombinować nad opakowaniem. Stanęło na sercu z tekturki z naprasowanym wzorem z serwetki. To działa, ładna serwetka, folia do żywności i żelazko. Pomysł się przyjął, już towarzystwo na imieninach nauczyłam jak się to robi. Wygląda na to, że chcą pokombinować z grubszą folią, naprasowywaniem płócienka, i tym sposobem uzuskać materiał na okładkę książki.
*Ania*
Świetne!!! Też kiedyś kombinowałam z naprasowywaniem serwetki, ale nie do końca mi sie udało i rzuciłam w kąt sad.gif
Piwonia
Ja parę razy poprawiałam, bo odstawało. Kładłam znowu na deskę, przykrywałam papierem i kolejny raz jeździłam żelazkiem. Może nie doszłam do odpowiedniej temperatury. W każdym razie udało mi się uzyskać wystarczająco duży kawałek na to serduszko, a fajnie to wychodzi bo jest bardzo miłe w dotyku.
adamjanw
Witam,
przyznam się, że też próbowałem tego patentu z prasowaniem ale po kilku nieudanych próbach zaprzestałem dalszych eksperymentów. biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif Jednak patrząc na Twoje dzieło myślę, że podejmę wyzwanie jeszcze raz tylko muszę żonce żelazko wymienić na jakieś lepsze biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif A bo bym zapomniał prezent jest super zarówno kolczyki jaki i opakowanie 11.gif 11.gif 11.gif
Pozdrawiam Adam
wernatka
Piękne serduszko i super kolczyki 11.gif też kiedyś próbowałam tego patentu, ale jak dotąd nie znalazłam dla niego zastosowania. Zauważyłam, że folia nie może być zbyt cienka bo serwetka słabo się wtedy przyczepia. Pomysł z płótnem bardzo interesujący, muszę wypróbować.
Piwonia
Oni mówią o folii malarskiej. Powiedziałam, że nie mam pojęcia co z tego wyjdzie. Sami muszą wziąć deskę do prasowania i spróbować. Adamie, Wernatko, co wy mi mówicie, że piękne serduszko. Ciekawa jestem, na jakie pomysły sami byście wpadli, przecież takie cuda robicie z papieru. A to akurat nie jest moja działka, mnie tylko ta tekturka ucieszyła smile.gif
rachelka
Pomysł świetny
Piwonia
Zdjęcia takie sobie, bo na wieszaku a nie na dzieciaku, ale uszyłam kimono na szkolne przedstawienie. Miało być męskie, poważne, konkretnie do postaci japońskiego mnicha. No i jest ten strój. Do kimona był płaszcz zapinany na klamrę, do tego prawdziwy stożkowaty wietnamski kapelusz i sandały japonki obowiązkowo zakładane na skarpetki. Może uda mi się zdobyć jakieś zdjęcia jak to wyglądało w akcji, bo teraz nie mam.
rachelka
Ty zdolna kobieta jesteś 11.gif
Piwonia
Dzięki smile.gif Cieszę się z tego kimona tym bardziej, że ostatni raz szyłam na maszynie chyba w podstawówce. I całe szczęście że wykrój kimona jest prosty, tzn. jakoś do ogarnięcia nawet przez takiego laika jak ja. Przy wszywaniu kołnierza trochę mi pomogła siostra, która na szczęście właśnie wtedy się zjawiła a ma zdecydowanie więcej wprawy. Kołnierz idzie po skosie, więc to już nie tak łatwo. Wszystkie szyjące chyba pękają ze śmiechu jak to czytają mrgreen.gif
Piwonia
Wreszcie mam zdjęcie kimona, wersja robocza. Wersja oficjalna była z czarnymi tasiemkami przy kapeluszu i w japonkach na nogach smile.gif
małgoś
Japończyk jak się patrzy. Super wyszło ci kimono.
rachelka
A czemu to japończyk ma taka zółciutką twarz? Nie chciał pozować?
Piwonia
Publicznie nigdy w życiu smile.gif
Piwonia
Przywiozłam od mamy kawał czerwonej organzy z przybrania kosza z owocami. Owoce dawno zostały zjedzone, kosz i organza zostały. Zrobię z niej użytek.
rachelka
Czekam na efekty
Piwonia
... a na dodatek muszę jakoś spożytkować szpulę 32 m czarnego bawełnianego sznurka. Miał być do koralików, zabrakło mi i dokupiłam, i okazuje się, że jest inny niż poprzedni. Bawełniany, nie sztuczny. Gorzej się szyje, brzydziej układa. Do innych prac pewnie jest całkiem OK, ale nie do tego co mam w planach. Słowem, trzeba się przeprosić z makramą i narobić jakichś bransoletek albo czegoś. Motylek dla poćwiczenia:

Piwonia
Stwierdzam, że:

- kordonek do tkania jest be, wracam do wełny,
- krosienko ze szpilek powtykanych w styropian też jest be, wracam do krosienka z tekturki,
- lepsze jest wrogiem dobrego.

I nie mam pojęcia, co zrobię z pokładami atłasków, które zalegają mi pudło.
Rabcia
CYTAT(Piwonia @ Oct 28 2012, 07:34 PM) *
I nie mam pojęcia, co zrobię z pokładami atłasków, które zalegają mi pudło.


Może kolorowy hardanger? Albo needleartowe hafty, albo blackwork w kolorze smile.gif
Piwonia
To chyba za cieniutkie na hardangera. Do tego, który widziałam, używało się Perle, nie wiem 8 czy 5, i haft miał być wypukły. Ale blackwork, w sumie czemu nie (nie wiem kiedy, to fakt). Needleart jakoś mnie nie ciągnie. Dawniej powiedziałabym, że wszystko pójdzie na obrębienie chusteczek do nosa, ale dziś nie obrębia się chusteczek.
magdap
Piwionio, moze Niteczki Ani wykozystalyby twoje atlaski???
Piwonia
Chyba ją o to zapytam. Do haftu krzyżykowego atłasek nie bardzo się nadaje, to całkiem inna nić niż mulina, ale może dziewczynki będą miały jakieś inne pomysły.
Piwonia
Kilimek na wymiankę dotarł na miejsce, więc wklejam zdjęcia:

Piwonia
Wklejam kartkę na wymiankę dla Lidki. Kartki to nie jest moja mocna strona. No, nie mam ręki ani wyobraźni do nich, a i wymyślnych materiałów brakuje, coby ponaklejać, poozdabiać, powycinać... To wzięłam i narysowałam. Co robić, jeżeli po sklepach leży taki kicz, aż wątroba boli.
rachelka
Próba nie strzelba wink.gif wink.gif
Piwonia
Miałyśmy z małą zrobić kotyliony dla klasy na bal karnawałowy. Nawet krepiny kupiłam, a potem popatrzyłam na nią - kolory jakieś myszowate, i te tony kleju, przycinanie, oblepianie... Wyciągnęłam zapasy filcu i zrobiłam kotyliony filcowe. Wzór zapożyczyłam od kogoś z Fejsbuka, nie pamiętam gdzie widziałam takie kółeczka. Wygląda na to, że kotyliony zdały egzamin. Podobały się smile.gif
Piwonia
Nie spodziewałam się, że wakacyjny wyjazd skończy się filcowaniem. A było tak, że wylądowałam w miejscu, gdzie co i rusz zjawiają się ludzie tworzący różności własnymi rękami i robią sobie co wieczór sabaty czarownic wink.gif Fantastyczna gospodyni robi koronki klockowe i tkane gobeliny, a goście wszystko, co sobie wymyślą i ze sobą przywiozą. I tak trafiłam na Anię Guzik, pod okiem której zrobiłam broszkę z filcu i suwaczka.

Dotąd filc jakoś mnie nie ciągnął. Kupiłam sobie kiedyś czeski zestaw startowy: niewielka gąbka, igła i komplet kilku zwitków wełny w różnych kolorach. Sięgnęła po to moja córka, ufilcowała sobie taki kolorowy placuszek jak na zdjęciu, i jeszcze chyba dwa albo trzy takie tworki, które gdzieś się kryją po szufladach, po czym złamała igłę i na tym koniec. Teraz dostała styropianowe serduszko do obfilcowania. Przez nikogo nieuczona, ozdobiła je po jednej stronie kwiatkami, a po drugiej cieniowaną kroplą wody.

Koleżanki uprzedziły mnie, że z metalowymi suwakami, jakich najfajniej jest użyć do tych broszek, jest bieda. Bywają głównie czarne, albo plastiki. Kolorowe - chyba tylko na ciuchach z odzysku, albo na Allegro. Właśnie zrobiłam poszukiwania, i znalazłam coś takiego:

http://www.stoklasa.pl/zamek-mosiadz-4mm-n...ix-lina-x131074

i jeżeli oni sprzedają też detalicznie zwykłym śmiertelnikom, to może warto się temu przyjrzeć. Taka paczka to zapas na wiele broszek. Zresztą po okolicznych pasmanteriach też się rozejrzę, bo wierzyć mi się nie chce, że miałoby być tak źle. Na razie rozpakowuję się po powrocie z urlopu.
Piwonia
Pokłosie wakacyjnego wyjazdu: zaczynamy zabawę z filcem. Mała nie odpuściła, zażyczyła sobie styropianowego czegoś do ofilcowania, i rzecz jasna reszty materiałów. Wyprawiłyśmy się do znajomej hurtowni na Żoliborzu (bardzo, bardzo polecam, komu po drodze), nabyłyśmy dwa komplety igieł i zestaw wełenek, oraz całe trzy bombki. To było przedwczoraj, a dzisiaj mamy już dwie filcowane bombeczki:

Bombka mojej córki
Piwonia
I bombka moja. Nie wiedziałam, jak zrobić zawieszkę, trochę pokombinowałam. A teraz widzę, że można wbić zwykłą zawieszkę do bombek. Oprócz takich tradycyjnych zawieszek z wąsami, można dostać inne, na wkręt (zakończone są czymś w rodzaju korkociągu). Muszę się rozejrzeć, czy gdzieś w okolicy przypadkiem to mają.
rachelka
Są na alegro. Bardzo tanio.
A bombeczki śliczniutkie. Gratulacje dla córy.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2020 Invision Power Services, Inc.